Włochy Morze Liguryjskie

Czarter na tym akwenie

Morze Liguryjskie – pizza czy bagietka? Obie!

 

Morze Liguryjskie jest wspaniałym akwenem na tygodniowy rejs. W trakcie siedmiu dni mamy szansę zwiedzić nie tylko kawałek Toskanii i trzy piękne, różnorodne wyspy, ale także odwiedzimy dwa państwa. Choć tylko formalnie, bo tak naprawdę Włochom z Elby i Francuzom z Korsyki bliżej jest do siebie wzajemnie, niż do swoich krajan z kontynentu. Kiedy na Korsyce zdarzy Ci się powiedzieć kelnerowi, że nie mówisz dobrze po francusku, możesz od niego usłyszeć, że on też nie mówi po francusku – bo używa języka korsykańskiego. Włosi i Francuzi z wysp są lokalnymi patriotami – żeglując po tych pięknych wodach trudno się temu dziwić.

 

Czarter można rozpocząć w jednym z pięciu portów – wszystkie znajdują się w Toskanii na zachodnim brzegu Włoch. Żeglując z N na S są to: Castiglioncello (Marina Cala de’ Medici), San Vincenzo, Piombino, Follonica (Marina di Scarlino) oraz Punta Ala. Wybór jachtów jest duży, ale w sezonie wakacyjnym raczej nie warto czekać z rezerwacją czarteru do ostatniej chwili. Z wakacyjnych miesięcy zdecydowanie lepiej żeglować tu w lipcu, bo sierpień jest tradycyjnym czasem urlopowym dla większości Włochów.

 

Do Toskanii można dostać się samolotem – najbliższe międzynarodowe lotniska są w Pizie, Florencji i Rzymie. Z każdego z nich na wybrzeże dostaniemy się pociągiem i/lub autobusem. Więcej możliwości daje nam jednak dojazd własnym samochodem, choć z pewnością jest nieco bardziej wymagający. Po rejsie w drodze powrotnej można wówczas zobaczyć wybrane atrakcje północnych Włoch, np. Sienę, Pizę, San Gimigiano, Florencję, Weronę, Bolonię czy Wenecję. Po drodze do Polski warto także spędzić nieco czasu nad jeziorem Garda, albo zaliczyć wspaniałe trekingi w Dolomitach. Wielu żeglarzy zimową porą znajduje ostoję na stokach narciarskich – dzięki transportowi samochodem można odwiedzić je także latem.

 

Kolejność portów w marszrucie nie ma znaczenia i jest uzależniona głównie od portu początkowego (i pogody). W naszej propozycji pierwszą odwiedzaną wyspą jest Isola di Capraia. Jest to najbardziej na N wysunięta wyspa Archipelagu Toskańskiego (nie licząc malutkiej wyspy Gorgona na wysokości Livorno). Do Isola di Capraia można przybić tylko w jednej zatoce, gdzie znajduje się Porto Capraia – niewielkie, urocze miasteczko mogące przyjąć raczej kilkanaście niż kilkadziesiąt jachtów. Na szczęście w pobliżu portu jest kotwicowisko, gdzie również można się zatrzymać na noc. Wokół wyspy są także zatoki, gdzie warto rzucić kotwicę w otoczeniu natury: Ansa Ceppo, Corbicina, Lo Scoglione (wszystkie trzy znajdują się na E wyspy, na S od Porto Capraia), Il Morto (cypel S wyspy). Praktycznie całe wybrzeże W Isola di Capraia stanowi rezerwat z zakazem wpływania, kotwicowania i łowienia ryb.

 

Drugą wyspą w planie rejsu jest Korsyka. Przy innej okazji warto opłynąć ją całą, ale teraz odwiedzimy tylko jej stolicę – miasto Bastia. Dokujemy w Porcie Toga (N miasta). Bardziej na południe jest port komercyjny oraz stary port (Vieux Port de Bastia), ale tam warto udać się piechotą w trakcie zwiedzania miasta. Punktem centralnym Bastii jest Plac św. Mikołaja, jeden z największych placów miejskich w basenie Morza Śródziemnego. Ochodzą od niego uliczki, którymi warto pospacerować w poszukiwaniu cienia, a kiedy skierujemy swe kroki na południe dotrzemy do imponującej miejskiej Cytadeli. Bastia to największe miasto na trasie naszego rejsu, warto tu uzupełnić zapasy do kambuza. Na smakoszy na Korsyce czeka wyjątkowy lokalny ser kozi lub owczy – brocciu.

 

 Po korsykańskich wrażeniach czeka na nas przelot na Elbę – prawdziwą perłę Morza Liguryjskiego. Można by spędzić na niej w całości tygodniowy czarter (co warto wtedy zwiedzić? przepiękne Porto Azzuro na E wyspy, południowe zatoki – Stella, Lacona, Campo i zjawiskowe kotwicowiska dookoła wyspy, piękne plaże), ale my odwiedzimy dwa porty północnego wybrzeża wyspy: Marina Marciana oraz Portoferraio. Pierwszy z nich to urocze wyspiarskie miasteczko, gdzie warto odwiedzić jedną z kilku restauracji specjalizujących się w daniach z owoców morza. Drugi to imponująca stolica wyspy, ale też bezpieczny port przy każdej pogodzie. Dokujemy tu rufą do miejskiego nabrzeża z wykorzystaniem muringów. Trzeba pamiętać, że stoimy przy miejskiej promenadzie, ruchliwej i raczej głośnej. Jeśli szukamy ciszy i spokoju, lepiej wybrać marinę Esaom Cesa, bardziej na S, niż stary port. Zachętą do odwiedzania Portoferraio niech będzie cytat z locji Włoch (wyd. Imray): „Niewielu nie zakocha się w Portoferraio”.

 

Ostatnią noc przed powrotem do portu macierzystego spędzimy w nowoczesnej i wygodnej marinie San Vincenzo na toskańskim wybrzeżu. Warto tu skorzystać z pięknej plaży oraz uzupełnić zapasy o lokalne wino czy oliwę.

 

Jeśli pogoda zmusi nas do zmiany planów rejsowych, można także odwiedzić wyspy położone na S od Elby, np. Isola Pianosa, Isola di Montechristo czy Isola Giglio (ta jest znana z niesławnej katastrofy morskiej statku Costa Concordia). Jest to także doskonały pomysł na drugi tydzień rejsu przy dłuższym czarterze.

Kraj: Włochy - Francja

 

Region: Morze Liguryjskie

 

Początek i koniec rejsu:  Castiglioncello/Puntone/Punta Ala/San Vinzenzo/Piombino

 

Długość trasy:  160 mil

 

Czas trwania rejsu: 1 tydzień

 

Największe atrakcje:  Isola di Capraia (2), Bastia (3, Korsyka), Marina Marciana (4, Elba), Portoferraio (5, Elba), San Vincenzo (6), Castiglioncello

Media Społecznościowe

Strona www stworzona w kreatorze WebWave.

marcin@jachtymarcina.pl

+ 48 604 567 065

+ 22 115 888 0

jachtymarcina.pl marcin kasperek

ul. Tczewska 2d/165; 01-674 Warszawa

VAT UE: PL 644-284-26-73

 

Numer PUNPUT: 21162

Gwarancja Ubezpieczeniowa: M 528189 (Signal Iduna Polska S.A)